Wszystkie śluby są wyjątkowe i żaden nie jest taki sam. Są jednak takie, na których tworzy się dodatkowa historia i występują niespodziewane okoliczności. Ale po kolei. Joanna i Michał, dwoje zakochanych ludzi z bogatym bagażem doświadczeń, swój ślub mieli zaplanowany od A do Z. Joanna przez lata pracowała w branży ślubnej organizując wesela a Michał jej bezgranicznie ufał i pomagał w realizacji wyjątkowego ślubu.

Lipiec, piękna pogoda, zabytkowy dworek w Celestynowie koło Otwocka, ślub w plenerze w otoczeniu starych drzew, które porastają teren prywatnego parku. Motywy przewodnie: jabłoń oraz kobalt. Zarówno kolor, jak i to wspaniałe owocowe drzewo miały bliski związek z życiem obojga ludzi. Gdy wszystko już było na ostatniej prostej zdarzyła się rzecz, której nikt się nie spodziewał - Michał złamał nogę. Na szczęście ta przeciwność losu nie zniechęciła pary do realizacji wszystkich zaplanowanych na ten dzień wydarzeń. To był piękny ślub i wspaniałe wesele. Do takich wydarzeń aż miło wracać pamięcią.