Sesja narzeczeńska Sylwii i Łukasza

Ponad dwa lata zbierałem się do zorganizowania konkursu na sesję narzeczeńską. Zwykle nie było czasu, a gdy już był to zastanawiałem po co ;) Słuchając pewnego podcastu fotograficznego, z ust jednego z fotografów usłyszałem, że przecież fotograf też musi trenować. A kiedy trenować, skoro ciągle robimy zdjęcia dla kogoś i nie zawsze jest możliwość zrobienia eksperymentów czy to z innymi obiektywami, ustawieniami aparatu, kadrami czy nawet z obróbką.

Pierwszy (i mam nadzieję, że nie ostatni) konkurs postanowiłem zorganizować na walentynki. To fajny czas, w którym osoby zakochane się “uaktywniają”. Jedną z dwóch par, które wygrały u mnie godzinną sesję byli Sylwia i Łukasz.

Co u mnie jest już praktycznie tradycją sesję zorganizowaliśmy o zachodzie słońca nad Wisłą na wysokości Otwocka ;) Miejsce, w którym rzeka Świder wpada do Wisły jest bardzo malownicze. To spora mieszanka krajobrazu, który wita nas mrocznym lasem, z którego przez trawiaste pola docieramy na dużą plażę z widokiem na warszawskie wieżowce.

Moja zwycięska para nie zawiodła mnie i spędziliśmy naprawdę fajny czas, a zdjęcia będą niewątpliwie wspaniałą pamiątką dla narzeczonych.