Świdermajer -zabytkowe drewniane domy na linii otwockiej

Te wille jak wójt podaje są w stylu Świdermajer” pisał Konstanty Ildefons Gałczyński, zaś Bolesław Prus: ” „Są to cacka, jakich Warszawa jeszcze nie widziała w tej ilości i rozmaitości. Każdy z nich bawi oko piękną formą, sztukaterią, rzeźbieniami, tapicerskimi ozdobami albo żywą barwą”.


Zapraszam do subiektywnej wycieczki fotograficznej po drewnianym Otwocku. Od wielu lat fotografuję Świdermajery – po swojemu – nie zawsze te najpiękniejsze.


Czym jest styl Świdermajer

Świdermajer, styl nadświdrzański to nazwa drewnianej architektury powstającej na przełomie XIX i XX wieku wzdłuż tzw. linii otwockiej. Styl Świdermajer w okolice Otwocka, a dokładnie do osady Brzegi sprowadził Michał Elwiro Andriolii, który zamieszkiwał tereny położone po obu brzegach rzeki Świder od 1880 roku.

Domy mieszkalne w stylu Świdermajer to drewniane budynki letniskowe, zwykle ukryte pośród gęstych sosnowych lasów, których lekką konstrukcję uzupełniają zazwyczaj drewniane werandy i dwuspadowe dachy.

Dom w stylu Świdermajer przy ulicy Jaremy w Otwocku

Ten piętrowy budynek przy ulicy Jaremy to jeden z dwóch ciekawych Świdermajerów, częściowo zamieszkany, obok niego stoi brat bliźniak odbudowany wg orygianlegno wzoru.


Zobacz mój film o architekturze Świdermajer

Uzdrowiska o wyjątkowym stylu budownictwa

Budynki te przed II wojną światową w większości były letniskami i sanatoriami służącymi leczeniu chorób płuc i gruźlicy. Większość kuracjuszy, to zamożni mieszkańcy Warszawy, którzy za sprawą dobrego dojazdu chętnie odwiedzali Otwock.

Drewniany budynek w stylu nadświdrzańskim o wielopłaszczyznowym dachu charakteryzują zwykle werandy. To właśnie na nich leżeli kuracjusze i wdychali zdrowe, sosnowe powietrze.

Bogate zdobienia widnieją również na okiennicach, które chroniły domy w okresie zimowym

Dom w stylu Świdermajer

Prywatny dom w stylu Świdermajer w Otwocku, przy ulicy Wiejskiej


Otwock – perełka na mapie Polski

Otwock przed wojną była to miejscowość sanatoryjno – uzdrowiskowa, znana na całą Polskę – wtedy jeszcze nie z samych budynków w stylu nadświdrzańskim, ale z wyjątkowych właściwości powietrza za sprawą wydmowego terenu porośniętego sosnami.

Ulica Zaciszna to zagłębie Świdermajerów potocznie zwanych „gigantami”. Przy tej ulicy znajdziemy kilka naprawdę dużych drewnianych okazów.


Ile jest budynków w stylu Świdermajer?

Dokładne szacunki nie są znane, jednak mówiło się, że w samym Otwocku drewnianych obiektów było ponad 500. Ile zostało z nich do dzisiaj – tego nie wiadomo, ale z moich obserwacji wynika, że wciąż możemy mówić o liczbach trzycyfrowych.

Na całej linii otwockiej ich liczba szacowana była niegdyś na kilka tysięcy.

Dom w stylu Świdermajer przy ulicy Kochanowskiego w Otwocku

Przy ulicy Kochanowskiego w Otwocku znajdziemy budynek w stylu groźnym, jak go niektórzy nazywają. Nieoczywista bryła urzeka i zaskakuje. W promieniu kilkuset metrów mozna znaleźć przynajmniej 20 kolejnych.


Otwock – rozwój dzięki kolei

Położony na wydmach Otwock, porośnięty sosnowymi lasami, malowniczo położony nad rzeką Świder, która na krańcu miasta wpada do Wisły swój rozwój jako miejscowości sanatoryjno-letniskowej zawdzięcza budowie kolei Nadświdrzańskiej w 1877 roku. To dzięki niej w czasach, gdy społeczeństwo nie było jeszcze zmotoryzowane do Otwocka możliwy był dogodny dojazd.

Świdermajer przy ulicy Konopnickiej

Przy ulicy Konopnickiej w Otwocku znajdziemy świetnie zachowany, jeden z najpopularniejszych Świdermajerów.


Nie tylko Andriolli pisał historię Otwocka i linii otwockiej

16 lat po budowie linii kolejowej pierwsze uzdrowisko otworzył w Otwocku dr Józef Geisler. Dość szybko okazało się, że leczenie chorób płuc w Otwocku jest tak samo skuteczne jak w górach.

W ten sposób dr Geisler tworząc pierwsze sanatorium nizinne rozpoczął szybki rozwój Otwocka jako miejscowości uzdrowiskowo-letniskowej.

świdermajer w centrum Otwocka

Również w samym sercu Otwocka znajdzie się kilka drewniaków. Lata temu było ich tu znacznie więcej.

100 lat temu w Otwocku było uzdrowisko

Od tego czasu domy letniskowe w stylu Świdermajer rosły jak grzyby po deszczu i stały się ulubionymi miejscami nie tylko do leczenia, ale i spędzania czasu w okresie letnim, które ukochała sobie zwłaszcza społeczność żydowska z Warszawy.

Prawa miejskie Otwock uzyskał w roku 1916, a 7 lat później Otwock stał się oficjalnie uzdrowiskiem.

Budynek dawnego dworca kolejki wąskotorowej w Otwocku-Świdrze. W promieniu kilkuset metrów natrafimy na kolejne wille. znajdziemy go przy południowo-zachodnim wejściu na przystanek kolejowy Świder.


II wojna światowa przerwała piękną historię

Otwock do drugiej wojny światowej rozwijał się niesamowicie dynamicznie, z roku na rok przybywało pensjonatów i większych sanatoriów, a jego sanatoryjna sława niosła się przez cały kraj. Oczywiście w Otwocku budowano nie tylko z drewna, ale powstało również wiele wyjątkowych architektonicznie murowanych sanatoriów, dla których czasy po transformacji ustrojowej w Polsce również nie były łatwe.

Niesamowicie dynamiczny rozwój otwocka i pisanie pięknej historii miasta przerwała Druga Wojna Światowa. Otwock do dzisiaj nie wrócił i nie wróci już do tradycji uzdrowiskowych,

Ten piętrowy budynek położony przy ulicy Jana Pawła II, na wydmie urzeka położeniem. Z jednej strony położony jest przy ulicy, ale kilkunastometrowa wydma i roślinność powodują, że pozostaje niewidoczny. Tuż obok znajdziemy kilka kolejnych cennych obiektów charakterustycznych dla kolonii Andriollego.

Świdermajer – Otwock, którego nie będzie

Willowa miejscowość, jaką niewątpliwie wciąż jest Otwock, nazywana jest przeze mnie miastem, którego nie będzie.

Otwock, za sprawą architektury Świdermajer powinien być perełką nie tylko na mapie Mazowsza, ale i Polski. Otwock i styl Świdermajer między deskami przedwojennych wilii kryją wyjątkową historię.

Dwa klasyczne budynki z werandami w Śródborowie. Śródborów został założony w 1922 roku jako miast-ogród, a 10 lat później włączony do Otwocka


Świdermajer – to już nie tylko zwykły, drewniany budynek

Drewniane budynki w stylu Świdermajer w ostatnich latach stają się coraz popularniejszymi obiektami zainteresowań nie tylko mieszkańców miasta, ale i miłośników architektury czy artystów spoza Otwocka. Za sprawą wielu lokalnych inicjatyw, które podejmują np. lokalni architekci i miłośnicy, zmienia się postrzeganie popularnych drewniaków.

Dom przy ulicy Moniuszki. Drewniak, w którym nie zabrakło elementów murowanych to jeden z największych Świdermajerów. Częściowo zamieszkany, położony na szczycie wydmy powoli zaczyna osiadać. Warto zobaczyć jego klatkę schodową z malunkiem budynku. Tuż za nim w zeszłym roku spłonął inny drewniany dom wielorodzinny.

Z Warszawy na weekend do Otwocka – wyjątkowa podróż po historii linii otwockiej

Otwock, ze względu ma wyjątkowe przyrodniczo położenie oraz niepowtarzalną architekturę Świdermajer coraz częściej staje się celem wycieczek mieszkańców okolic Warszawy.

Mimo tego lokalna architektura się kurczy. Co roku dochodzi do pożarów i rozbiórek kolejnych budynków. Wiele z nich nie nadaje się do ratowania i są eksploatowane do upadłego. Otwock w stylu Świdermajer znika na naszych oczach.

Świdermajer na Moniuszki
Świdermajer - Otwock ul. Moniuszki

Ulica Moniuszki w Otwocku to prawdziwe Świdermajerowe zagłębie. Przy jednej, niezbyt długiej ulicy możemy ich naliczyć ok 10.


Otwock w stylu Świdermajer – co poszło nie tak

Domy w stylu świdermajer przetrwały w czasie wojny, ale można powiedzieć, że nie przetrwały w czasie transformacji ustrojowych w Polsce.

Świdermajer ofiarą powojennej historii Polski

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, z jak poważnym problemem mieszkaniowym borykały się po wojnie komunistyczne władze Polski. W Polsce panował potężny głód mieszkaniowy, który władze stopniowo z jednej strony wypełniały szybką budową bloków, w tym tych najpopularniejszych „z wielkiej płyty”, a z drugiej zasiedlano wszystkie nadające się do zamieszkania domy, w tym drewniane budynki w stylu Świdermajer,.

Domy te były przerabiane, dzielone, modyfikowane (na szczęście głównie w środku) tak, aby pomieścić jak najwięcej ludzi.

Drewniany budynek w stylu Swidermajer - Otwock Zaciszna
Drewniany budynek w stylu Świdermajer - Otwock Zaciszna

Ulica Zaciszna w Otwocku jeszcze niedawno nie cieszyła się dobrą sławą. Dzisiaj przechodzi obyczajową przemianę i jest jedną z najczęściej odwiedzanych przeze mnie ulic. A jeśli chodzi o budynki Świdermajer – jest to prawdziwe zagłębie. Budynki widoczne na powyższych zdjęciach należą do największych drewniaków. Dolny, palił się już dwukrotnie i dwukrotnie doszło do śmierci osób, których mieszkania się paliły. Mimo tego budynek jest w niezłym stanie i niemal cały jeszcze zamieszkany.


Świdermajer – coraz gorszy wizerunek zabytków

Gdy minęły czasy „komuny” Polskę nawiedził kryzys gospodarczy związany z transformacją ustrojową. Nastąpiło potężne bezrobocie, inflacja i dzika prywatyzacja.

Budynek w stylu Swidermajer - ulica Reymonta w Otwocku

Ulica Reymonta w Otwocku to jedna z najstarszych ulic miasta. Ciągnie się ona przez kilka kilometrów, jest mocno zaniedbana, ale niesamowicie bogata w drewnianą architekturę.


Socjalna drewniana architektura

Można powiedzieć, że budynki z końca XIX wieku i początku XX wieku stały się ofiarami tego wszystkiego. Znaczna większość Świdermajerów została przekształcona w mieszkania socjalne, a wysokie bezrobocie i problemy gospodarcze kraju sprawiły, że okolice skupisk tych wyjątkowych budynków przestały być bezpieczne – podobny los podzieliły łódzkie kamienice.

Świdermajer przy ulicy Leśnej - dzisiaj stoi tu osiedle
W tym miejscu stoi dzisiaj osiedle. Budynek był jednym z najbardziej wyjątkowych Świdermajerów.
Niebezpieczne okolice w stylu Świdermajer

Przez lata drewniane konstrukcje zyskiwały coraz gorszą sławę, nazywane były „pekinami” a o rejonach, w których położone były skupiska Świdermajerów mówiło się „zaklęte rewiry” – zwykle sprzyjało temu położenie drewnianych budynków – lasy, boczne uliczki oddalone od centrum miasta.

Świdermajer przy jednej z głównych ulic Otwocka. Budynek jest schowany za krzakami i z ulicy nie jest łatwo go wypatrzeć.


Świdermajer – fuszerki remontowe i pożary

Znakomita większość budynków, będąca własnością miasta całymi latami nie była remontowana i popadała w ruinę. Wiele z tych, które położone były na atrakcyjnych działkach spłonęła i nadal płonie w niewyjaśnionych okolicznościach. Inne paliły się w wyniku zwarć instalacji elektrycznych czy źle wykonanych instalacji grzewczych – jak jeden z drewniaków przy ulicy Kościuszki, który spłonął ponad 10 lat temu wyniku złej izolacji komina.

Większość z nich jest eksploatowana bez remontów całymi latami, a warto również dodać, że gdy były budowane nikt nie przystosowywał ich do mieszkania przez cały rok i… podobno przez tyle lat.

Tyle zostało z zielonego Świdermajera przy ulicy Moniuszki.


Trudne zimy w stylu świdermajer

Typową izolacją budynków były kolki drzew iglastych, w końcu drewna sosnowego w Otwocku pod dostatkiem. Kolkami uzupełniane były przestrzenie między dwoma warstwami desek. Praktycznie wszystkie budynki po latach mają ten sam problem – kolki opadły na sam dół a mieszkania od dworu oddzielają dwie warstwy desek, przez szpary w których nie raz można przełożyć rękę.

Wszystko to powoduje, że mieszkańcy dogrzewają się jak mogą, ponieważ w mrozy życie w Świdermajerze to nic przyjemnego. Spacerując po Otwocku na wielu budynkach można zauważyć amatorskie próby docieplania, które szpecą drewnianą konstrukcję.

Pożar domu w stylu Świdermajer

Świdermajer przy ulicy Remonta, strażacy gaszą niegroźny pożar przy ponad 20-stopniowym mrozie. Niebawem mieszkańcom udało się wrócić do swoich mieszkań.


Świdermajer – piękne tylko z zewnątrz

Wszystkie te problemy powodują, że zachwycać lokalną architekturą Świdermajer można się tylko z zewnątrz, gdzie można oglądać drewniane okiennice, ażurowe zdobienia, całkowicie drewniane werandy i mnóstwo starych wzorów zdobiących budynki.

budynek swidermajer
Wille jak wójt podaje… nie nadają się do remontu

Mało który budynek w stylu Świdermajer nadaje się dzisiaj do remontu.

Zazwyczaj stan jest tak opłakany, że jedyne co można zrobić to rozebrać i postawić replikę wykorzystując oryginalne elementy takie jak, np. wysezonowane deski, które można osadzić na bryle budynku.

budynek swidermajer
Kiedy zwiedzać domy w stylu Świdermajer?

Ja najbardziej polecam śnieżną zimę. Oczywiście nie każdy lubi marznąć w trakcie spaceru, ale drewniane konstrukcje pięknie kontrastują z białym otoczeniem. Jeżeli nie zima, to zależnie od naszych preferencji najwięcej zobaczymy wczesną wiosną. Najbardziej problematyczne będzie lato, ponieważ Świdermajery często przysłonięte są gęstą roślinnością, co też oczywiście ma swój urok. Za to jesienne kolory mogą dodać im dodatkowego uroku.

budynek swidermajer
Otwock – jeszcze o nim usłyszycie

Otwock jako miasto posiada niewykorzystany potencjał turystyczny. Wprawdzie w ostatnich latach widać większe zainteresowanie miastem, to jednak wciąż dla mieszkańców np. Warszawy pozostaje ono nieznane.

A ciężko o drugie tak wyjątkowe miasto na Mazowszu, które położone jest pośród lasów, z rzeką Świder od północy na granicy z Józefowem,Wisłą od zachodu, kilometrami lasów dla miłośników rowerów i przyrody oraz wyjątkową architekturą.

Świdermajer – rejestr zabytków nie ochroni wszystkiego

W ostatnich latach, po długim czasie zaniedbań rośnie liczba budynków w stylu świdermajer, które wpisywane są do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Po wielu z nich zostały już tylko place, czasem z konserwatorskim nakazem odbudowy, niektóre są opuszczone, ale jednak wciąż wiele nich zamieszkana. Ocalało wiele perełek cennych z punktu widzenia historii polski, jak np. budynek, w którym Władysław Reymont pisał powieść „Chłopi”.

Tył dużego Świdermajera przy ulicy Kościuszki w Otwocku – budynek wpisany jest do rejestru zabytków.


Aktywiści na pomoc stylowi Świdermajer

Budynki w stylu Świdermajer swoją rosnącą popularność zawdzięczają głównie lokalnym aktywistom, którzy starają się propagować lokalną architekturę np. poprzez Festiwal Świdermajer. Nie istnieją żadne sensowne lokalne przewodniki po mieście. Często w letnie weekendy spotykam ludzi którzy pytają się gdzie pójść by zobaczyć wyjątkowe budynki.

Początkowo Świdermajerami zachwycali się głównie architekci i lokalni artyści, teraz stają się one obiektami „masowych” zainteresowań i wycieczek.

Zajrzyj bo budynku w stylu Świdermajer

Zwiedzając budynki, zwłaszcza te wolnostojące (chociaż ogrodzenie nie zawsze świadczy o tym, że dom jest prywatny), warto dokładnie obejść teren i wejść na klatkę schodową, która zazwyczaj jest ogólnodostępna.

Drewniany domy i spadkobiercy

Zwracam w tym miejscu uwagę na fakt, że mieszkańcy często są wyczuleni na obcych, zwłaszcza z aparatami fotograficznymi. Związane jest to z tym, że często domy i działki mają nieuregulowany stan prawny. Niejeden mieszkaniec drewnianego domu na linii otwockiej miał już styczność z ludźmi, którzy ich odwiedzali i podawali się za spadkobierców przedwojennych właścicieli (niektórzy byli nimi oczywiście naprawdę).

Wyjątkowe historie mieszkańców domów w stylu Świdermajer

Niejednokrotnie fotografując budynki w stylu świdermajer więcej czasu spędzam na rozmowach z mieszkańcami niż na samym fotografowaniu.

Często od ludzi z różnych rejonów Otwocka, których jedyne co łączy to dom w stylu Świdermajer słyszę bardzo podobne zdania – o problemach z remontami, ogrzewaniem, o rozpadających się budynkach, o tym, że miasto nie dba dostatecznie itd. Nie wyobrażam sobie jednak w jaki sposób miasto by miało dostatecznie dbać o tak wiele budynków.

Drewniane domy i ich historie

Poznaję też wiele ciekawych historii nie tylko ludzi, ale i budynków – historii często tych mniej oficjalnych. Wiele starszych osób z którymi rozmawiam zamieszkuje często ten sam lokal np. od 50 lat. Znają dokładnie historię domu, jego przedwojenne losy. Jeden z mieszkańców opowiadał mi, jak znalazł pod parapetem na klatce schodowej dokumenty niemieckie z czasów wojny. Czasem się zastanawiam o ilu historiach i ciekawych znaleziskach ci ludzie nigdy nie opowiedzą.

Nieufni mieszkańcy domów w stylu Świdermajer

To, co jednak łączy tych wszystkich ludzi to nieufność. Nie wiedzą czemu fotografuję ich dom. Po co i dlaczego to robię. Często dopiero po długich rozmowach, a w końcu dość prosto udowodnić, że jestem z Otwocka i nie mam złych zamiarów – otwierają się. Zdarzało mi się nawet, że byłem zapraszany na herbatę i na zdjęcia musiałem wrócić innego dnia. A to, co można zobaczyć w mieszkaniach poprzerabianych Świdermajerów często jest nieprawdopodobne.

Kreatywność remontowa bogatsza niż sam styl Świdermajer

Zdarzają się mieszkania, które składało się z dwóch części, ale nie były one połączone tylko rozdzielone wspólnym korytarzem z innymi mieszkańcami. Czasem mieszkania są dzielone na dwa i wejście do jednego mieszkania prowadzi przez werandę, do drugiego przed klatkę schodową. Metody te wynikają nie tylko z częstego braku środków do prawidłowego remontu, ale również z faktu, że wiele z tych domów nie było budowanych z myślą o mieszkalnictwie wielorodzinnym.

Świdermajer – styl, który nie umrze, ale będzie go mniej

Budynki w stylu Świdermajer czeka raczej smutna przyszłość. Nic nie wskazuje na to, by stał się cud i były one ratowane na masową skalę. Z punktu widzenia budżetu miasta ratowanie nie jest wykonalne. Z punktu widzenia konstrukcji budynku czasem niemożliwe lub nieopłacalne. Nadzieja chyba tylko w prywatnych inwestorach, jednak trzeba pamiętać, że większość domów w stylu Świdermajer to budynki socjalne wciąż zamieszkiwane przez wciąż tysiące osób.

Na razie pozostaje nam cieszyć się architekturą w stylu Świdermajer, póki możemy.